Czym jest diagnoza rozwoju psychomotorycznego dziecka?

Nieharmonijny rozwój psychomotoryczny dziecka pomimo normalnego rozwoju umysłowego przyczynia się często do poważnych trudności w nauce, zwłaszcza w czytaniu i pisaniu.  Nieprawidłowości rozwojowe mogą dotyczyć następujących sfer poznawczych i ruchowych: Percepcji wzrokowej tj. wolniejszego tempa rozwoju analizy i syntezy bodźców wzrokowych w korze mózgowej (przy sprawnym narządzie wzroku) Dzieci z trudnościami w rozwoju funkcji wzrokowych popełniają wiele błędów ortograficznych, również z powodu gorszej pamięci wzrokowej.  Wolniejsze tempo rozwoju percepcji wzrokowej ma niekorzystny wpływ na rozwój psychoruchowy dziecka tj. na kształcenie orientacji w kierunkach przestrzennych oraz na proces rozwoju myślenia obrazowego. Powoduje też trudności w nauce geometrii, geografii, języków obcych. Percepcji słuchowej, tj. zakłóceń procesu różnicowania dźwięków, w tym dźwięków mowy (głosek w wyrazach), ich analizy i syntezy w części korowej analizatora (przy sprawnym narządzie słuchu). Dzieci z trudnościami w rozwoju funkcji słuchowych doświadczają trudności w nauce czytania, pisaniu ze słuchu.  Funkcje słuchowe odgrywają szczególną rolę w początkowym etapie nauki czytania  i należy wówczas jak najszybciej pomóc dziecku, które często pomimo ogromnej determinacji przeżywa rozczarowanie brakiem satysfakcjonujących efektów. Wolniejsze tempo rozwoju percepcji słuchowej łączy się zazwyczaj z gorszą pamięcią słuchową i wówczas dzieci wolniej uczą się wierszy, zasad ortograficznych, gramatycznych, tabliczki mnożenia, języków obcych, wolniej rozwija się rozumowanie werbalne, tj. oparte na materialne słownym, ponieważ dzieci te wolniej zaczynają mówić, ich słownik jest raczej ubogi, utrzymują się agramatyzmy. Rozwoju ruchowego tj. w zakresie koordynacji wzrokowo-ruchowej, sprawności manualnej (obniżona melodia kinetyczna uniemożliwia automatyczne pisanie),  zaburzenia napięcia mięśniowego, tzw. tonusu (ruchy dziecka są sztywne, mało swobodnej, co wpływa na stronę graficzną pisma) Procesu lateralizacji, czyli przewagi stronnej czynności ruchowej np. oburęczność w wyniku której widoczne są nieprecyzyjność, osłabienie tempa pisania; obuoczność, która... czytaj więcej

Diagnoza gotowości szkolnej…

Badanie gotowości szkolnej dziecka ma odpowiedzieć na pytanie, czy dziecko jest gotowe na rozpoczęcie nauki w szkole. Diagnoza gotowości szkolnej ma na celu uniknięcie ewentualnych problemów emocjonalnych związanych z poczuciem porażki dziecka, kiedy okaże się, że decyzja o wysłaniu dziecka do szkoły została podjęta zbyt wcześnie. Badanie takiej gotowości u polega na ocenie prawidłowości przebiegu rozwoju psychomotorycznego dziecka. Do symptomów nieprawidłowego rozwoju psychomotorycznego należą: trudności z zapamiętywaniem znaków  graficznych, które występują w jego otoczeniu (oznaczenia autobusu, przejścia dla pieszych, znaki drogowe) trudności w małej motoryce tj. posługiwanie się widelcem, nożyczkami, przyborami piśmienniczymi; utrzymująca się wada wymowy, niepoprawne wymawianie wielu głosek  np.  sz, cz, ż, r ; niska sprawność ruchowa, słabe w bieganiu, skakaniu, równowadze, jeździe na rowerku, hulajnodze; niepoprawna wymowa słów, zamiany głosek np. zamiast traktor – kratkor, tworzenie nowych słów np.  wybieraczka zamiast łyżka i trudności z wyróżnianiem pierwszych i kolejnych głosek trudności z wychwyceniem różnic w parach wyrazów o podobnym brzmieniu np. buty – budy niechęć do zabawy klockami, układankami; trudności ze sprawnym odtworzeniem z pamięci szeregu cyfr, nazw miesięcy, pór roku; trudności z samoobsługą tj. zapinaniem guzików, zawiązywaniem sznurowadeł itp. trudności z zapamiętaniem adresu, krótkich wierszyków i piosenek; (więcej)... czytaj więcej

Jak działa grupa terapeutyczna?

Członkowie grupy spotykają się jedynie w ramach sesji. To, co zostaje powiedziane w czasie sesji nie wychodzi poza krąg uczestników. Poufność jest ważna: „Ja nie rozmawiam o tobie poza naszą grupą i wiem, że ty też wykażesz się podobnym szacunkiem”. Członkowie grupy mają przyzwolenie mówić sobie wzajemnie wiele rzeczy, których zazwyczaj w życiu społecznym się nie mówi. (…) Ponieważ w grupie istnieje przyzwolenie na wyrażanie myśli i uczuć, które zazwyczaj są prywatne czy wręcz ukryte w specjalnie do tego celu przewidzianym kontekście, ludzie – nawet bardzo zaburzeni lub chorzy – okazują się subtelnymi i wrażliwymi narzędziami wzajemnego zrozumienia i odczytywania cudzych zachowań. Mimo że nauczenie nie jest jej celem, terapia grupowa jest pouczającym doświadczeniem niemalże dla każdego. Grupa terapeutyczna jest grupą równych sobie osób. (…) Wszelkie role, pozycje i zajęcia posiadane w zewnętrznym świecie muszą być tymczasowo odłożone na bok, na rzecz złożonego, wymagającego i pochłaniającego zadania poznawania się nawzajem. Efektem są coraz głębsze rozmowy o tym, co dzieje się we własnym wnętrzu, zarówno w odniesieniu do zdarzeń zewnętrznych wobec grupy, jak i mających miejsce wewnątrz niej. Wymaga to również słuchania innych mówiących o podobnych sprawach i angażowania się w to, co mówią. To nie jest zadanie ani łatwe ani możliwe szybko do osiągnięcia, a pod drodze zawsze zdarzają się komplikacje i niepowodzenia. Często są one manifestacją atakujących, zazdrosnych, destrukcyjnych elementów każdego z uczestników grupy. To właśnie po części to czyni terapię grupową tak pouczającą: poprzez obserwację innych, i poprzez głęboko odczuwane zaangażowanie w sprawy innych, istnieje możliwość dostrzeżenia w sobie tego co atakuje, psuje lub unicestwia własne plany i ambicje. (…) Ludzie, mimo iż posiadają odruchy wspaniałomyślności i miłości... czytaj więcej

Psychoterapia nastoletniej córki…

„Gdy matka żyje samotnie z córką, zawsze istnieje możliwość zmieszania – przynajmniej częściowo – ich tożsamości. To doświadczenie intymnego kontaktu może zapewnić każdej ze stron istotną przyjemność narcystyczną [potwierdzanie własnej wartości – przyp. red], poczucie bezpieczeństwa i ukojenie, ale w ostatecznym rozrachunku zazwyczaj prowadzi do łez – przede wszystkim wtedy, gdy jedna z tych osób zaczyna angażować się emocjonalnie w inne relacje. W inspirującym artykule o symbiozie matki i córki Halberstadt-Freud (1989) stwierdza: „nawet w normalnym rozwoju separacja matki i córki wydaje się stwarzać więcej problemów niż matki i syna. Identyczność płci, istniejące między tymi osobami podobieństwa oraz brak różnicy sesksualnej dostarczają wystarczająco wielu okazji do wzajemnjej identyfikacji bez psychicznej separacji. Taja pierwotna identyfikacja uniemozliiwia powstanie odrębnej tożsamości i indywidualności”. 17-letnia Zoe zgłosiła się do nas [Oddział Terapii Nastolatków Kliniki Tavistock, Londyn – przyp. red.], prosząc o kilka konsultacji. Napisała bardzo krótki list, w którym stwierdzała, że odczuwa silną presję i nie jest w stanie podtrzymać dobrych stosunków z matką. Oznajmiła, że chciałaby jak najszybciej z kimś porozmawiać. O naszej poradni dowiedziała się od szkolnej koleżanki. Kiedy się spotkałyśmy, Zoe powiedziała mi, że jest jedynaczką oraz że czuje się bardzo zalękniona i źle sypia. Uważała, że ma to związek z napięciami między nią i matką. Następnie zaczeła szczegółowo opisywać matkę; dowiedziałam się, że jest ona bardzo utalentowaną kobietą i pełni funkcję dyrektora lokalnej szkoły podstawowej, ciesząc się ogromnym szacunkiem rodziców i uczniów. Jako małe dziecko Zoe uczęszczała do klasy, której wychowawcą była właśnie jej matka. Powiedziałam, że dziewczyna jest wyraźnie dumna z matki i że zastanawiam się, jaki to może mieć związek ze zgłaszanym przez nią problemem. Nagle, ku... czytaj więcej

Czym jest analityczna terapia grupowa?

Analityczna terapia grupowa jest terapią mówioną – używa wymianę słowną jako środka terapeutycznego. Sesje analitycznej terapii grupowej nie mają struktury – treść tego, co zostaje wypowiedziane opiera się na wolno płynących skojarzeniach poszczególnych członków grupy oraz terapeuty. Pacjenci dzielą się z innymi członkami grupy oraz z terapeutą swoimi myślami, uczuciami, przeżyciami. Myśli i uczucia pojawiające się w trakcie sesji mogą dotyczyć zarówno przeszłości, jak i wydarzeń bieżących w ich życiu. Często to, co pojawia się w głowie jest bezpośrednio wynikiem aktualnej sytuacji i wymiany wewnątrz grupy między poszczególnymi pacjentami oraz terapeutą i grupą. Wraz z upływem czasu, w wyniku takiej wymiany, pacjenci zyskują większe rozumienie siebie oraz pozostałych członków grupy. Na podstawie tego rozumienia, mogą prowadzić bardziej świadome, przez co bardziej satysfakcjonujące życie na zewnątrz grupy oraz wchodzić w bliskie, oparte na rozumieniu relacje z innymi. “Twórca analizy grupowej Siegfred Heinrich Fuchs urodził się w Karlsruhe, w Niemczech, 1898 roku w dobrze prosperującej żydowskiej rodzinie, w pełni akceptowanej przez lokalną społeczność. Dopiero w 1933 roku, w związku z dojściem Hitlera do władzy, opuścił Niemcy i osiadł w Londynie. Przyjął nazwisko Foulkes, a swoich imion nigdy nie używał w pełnym brzmieniu, nawet swoje książki podpisywał S.H. Foulkes. Przyjaciele, zgodnie z jego życzeniem, zwracali się do niego: Michael. Zmarł w Londynie w 1976 roku. Jako wyszkolony analityk, Foulkes zdawał sobie sprawę z ogromnych, niedocenionych dotychczas możliwości, jakie stwarza grupa terapeutyczna. Dlatego też, akcentując swoje związki z psychoanalizą, starał się wypracować system teoretyczny, który wyjaśniłby dynamikę procesu terapeutycznego w grupie. Kierunek ten szybko zyskał dużą popularność, a jego twórca wielu uczniów i naśladowców. Z inicjatywy Foulkesa i kilku jego kolegów powołano w 1952 roku... czytaj więcej

Pierwsza konsultacja psychologiczna dziecka…

Jasia, chłopczyka w wieku 3 lat i 2 miesięcy, poznałam na korytarzu poradni w Instytucie Matki i Dziecka. Jasio biegał i wykrzykiwał coś niezrozumiale. Zaczepiłam go, śmiejąc się do niego i wtórując mu w okrzykach. Jasio zatrzymał się, za­milkł, zasłonił buzię rączkami i tak zasłoniętą twarz położył na krześle, przy którym stanął. Ukucnęłam przy nim i mówiłam do niego o nim, ale nie reagował na moje słowa, cały czas trzymając zasłoniętą twarz na krześle. W fotelach, oddzielonych jednym krzesłem od tego, przy którym zatrzymał się Jasio, siedziało dwoje dorosłych ludzi, mężczyzna i kobieta. Nie rozmawiali ze sobą. Ponieważ chłopiec wyraźnie nie miał ochoty na kontakt ze mną, zaproponowałam mu, żeby wybrał sobie jakieś zabawki w moim gabinecie. Jednak i na to nie zareagował. W końcu powiedziałam mu, że idę poszukać Jasia, z którym jestem umó­wiona. Wtedy kobieta siedząca w fotelu powiedziała: “To on”. (…) zaprosiłam wszystkich troje do gabinetu, do którego Jasio wszedł trzymany przez matkę za rękę. W ga­binecie matka puściła rączkę syna, który stanął bez ruchu przy piaskownicy (1). Przedstawiłam się Jasiowi, powiedziałam także, że jestem psychologiem, i wyjaśniłam, co to znaczy. Spojrzał na mnie, a potem, na regał stojący w przeciwległym rogu pokoju, powiedział: „Nie ma” i jeszcze coś niezrozumiałego. Odrzekłam, że nie rozumiem, co do mnie mówi, żeby postarał się powiedzieć to tak, żebym zrozumiała, ale Jasio powtarzał jedynie: „Nie ma” i – bez żadnych zmian w intonacji czy artykulacji – te niezrozumiałe dla mnie słowa. Zaproponowałam, żeby mi po­kazał, o co mu chodzi, bo chciałabym go zrozumieć, ale nie zrobił żadnego gestu. Podszedł do stolika, usiadł na krzesełku i zaczął układać leżące na nim litery... czytaj więcej

Psychoterapia matki z dzieckiem?

“Jeżeli rodzic niemowlęcia czuje się zawieszony nad przepaścią zwątpienia, (…) odnosi się zarówno do fatalistycznego przekonania o daremności własnych starań, jak i do rozpaczliwych prób ocalenia siebie przed zatonięciem w potężnej fali powracających własnych doświadczeń. Postronny obserwator widzi matkę opiekującą się dzieckiem, jednak w rzeczywistości jest ona pochłonięta sprawami, które ją “osaczają od środka”. (…) Psychoterapia prowadzona w okresie okołoporodowym jest dla cierpiącego – spodziewającego się dziecka lub już opiekującego się nim – rodzica ostatnią deską ratunku, której może się on przytrzymać, nadając zarazem sens własnym intensywnym doświadczeniom emocjonalnym. Dlaczego przyjście na świat dziecka aż tak wzburza psychicznie życie rodziców? Uważam, że kontakt z nagimi emocjami niemowlęcia; jego zapach, dotyk, głos oraz wrażenia podczas ssania – wszystko to (…) może intensywnie ożywiać treści psychiczne, zwłaszcza w okresie, w którym matka sama czuje się nadmiernie wrażliwa i bezbronna emocjonalnie.” (cytat z książki Rozlane mleko pod redakcją Joan Raphael-Leff.) Kiedy matka niemowlęcia potrzebuje wsparcia emocjonalnego, do gabinetu przychodzi z dzieckiem. Obserwacja diady matka-dziecko pozwala terapeucie na pełniejsze zrozumienie ich relacji i obejrzenie “z zewnątrz” jakie procesy zarówno emocjonalne, jak komunikacji zachodzą w tej parze. Często dzieje się tak, że na skutek braku sprawności właśnie w wymianie matka-dziecko również u dziecka występują objawy. Niemowlę może stać się płaczliwe, niespokojne, nadpobudliwe, pojawia się kolka, problemy z wydalaniem stolca, problemy ze ssaniem / jedzeniem, brak apetytu. Albo wręcz odwrotnie – dziecko jest spokojne, nie płacze, tak jakby go nie było… Objawy u dziecka nie są oznaką tego, że z matką jest coś nie tak lub w sposób nieodpowiedni pełni swoją rolą, ale mogą oznaczać, że nie nastąpiło jeszcze dostrojenie w tej relacji, że z jakichś powodów właśnie... czytaj więcej

Czym w psychoterapii analitycznej jest wgląd?

Wgląd w psychologii oznacza nagłą, nieoczekiwaną zmianę postrzegania problemu, która prowadzi do głębszego i pełniejszego jego rozumienia, zobaczenia go bardzo często z całkowicie innej perspektywy. Dzięki wglądowi przyczyna problemu, której  nie byliśmy w stanie odgadnąć, nagle staje jasna. “Wgląd pełni funkcje terapeutyczne, ponieważ prowadzi do odzyskania i ponownego zintegrowania utraconych części ego, co umożliwia normalny rozwój osobowości. Reintegracji ego nieuchronnie towarzyszy bardziej prawidłowa percepcja rzeczywistości. Po drugie, wgląd jest leczący, gdyż wiedza zastępuje wszechmoc (poczucie sprawczości nieadekwatne do rzeczywistości – red.), a co za tym idzie, pozwala jednostce na bardziej realistyczne radzenie sobie z własnymi uczuciami i ze światem zewnętrznym. Lepsza znajomość siebie i świata nie gwarantuje szczęścia oraz sukcesu, ale pozwala na pełniejsze wykorzystanie możliwości i zewnętrznych i wewnętrznych. (…) Wyleczenie nie oznacza dopasowanie się do wzorca normalności (…). Oznacza odzyskanie przez pacjenta zasobów własnej osobowości, w tym także zdolności do adekwatnej oceny rzeczywistości wewnętrznej i zewnętrznej.” (za: H. Segal, Teoria Melanie Klein w praktyce klinicznej). W psychoterapii analitycznej i psychodynamicznej, wgląd następuje, kiedy to co nieświadome i głęboko ukryte w naszym umyśle ujrzy światło dzienne. “Pewna pacjentka była całkowicie pochłonięta myślami o mężczyźnie, który miał się jej oświadczyć, ale ostatecznie ja odtrącił. Przez następny rok, większość (świadomego) czasu spędzała na rozpamiętywaniu tego, co mogłaby powiedzieć, co on miał na myśli, gdy powiedział to czy tamto, i tak dalej. Z czasem pacjentka zrozumiała, że jej skłonność do rozpamiętywanie tego, co się stało, jest strategia obronną, która kiedyś pozwalał jej radzić sobie z niepewnością wynikającą z faktu posiadanie rodzica, który co pewien czas stawał się agresywny. Praca zorientowana na wgląd miała na celu zbadanie nieświadomej funkcji rozpamiętywania, która wiązała się z jego etiologią. (za: G. O.... czytaj więcej

Czym jest DDA?

“Trauma niweczy zaufanie, czyli zdolność do polegania na wewnętrznym doświadczeniu miłości i ochrony. Cechę tę pacjent nowo odbudowuje w procesie terapeutycznym. Jeżeli (…) trauma polega na nadużyciu – które samo w sobie wskazuje na dysfunkcję rodziny oraz istnienie zakłóceń w okresie niemowlęcym – wówczas można sądzić, że jednostka nigdy nie zbudowała w sobie zaufania i że jeszcze trudniej było jej wykształcić zdolność do elastyczności psychicznej.” (cytat z książki “Przetrwać dojrzewanie” pod red. R. Andersona i A. Dartington)               Termin Dorosłe Dzieci Alkoholików (DDA), ma przede wszystkim charakter teoretyczny, wywiedziony z doświadczeń terapeutycznych – nie figuruje jako oddzielna jednostka chorobowa czy samoistne zaburzenie osobowości, to raczej pojęcie używane przez terapeutów, osoby z rodzin alkoholowych oraz w ruchu samopomocowym (Margasiński, 2010).             Według Sobolewskiej-Mellibrudy (2011), syndrom DDA to zespół utrwalo­nych, destrukcyjnych schematów oso­bowościowych, który posiada swoje aspekty  umysłowe,  emocjonalne,  behawioralne i  interpersonalne powstałe w dzie­ciństwie w rodzinie  alkoholowej, utrudniające osobie z tym syndromem adekwatny, bezpo­średni kontakt  z teraźniejszością i po­wodujące  psychologiczne  zamknięcie się w traumatycznej przeszłości. Na skutek działania tych schematów dana osoba przeżywa i interpretuje aktualne wyda­rzenia i relacje przez  pryzmat  bolesnych  doświadczeń  z  dzieciństwa,   co  prowadzi  do  wielu  problemów  w  kontakcie  z  samym  sobą  oraz  z  innymi  osobami, szczególnie z tymi, z  którymi  jednostka  jest w  bliskich związkach. Zniekształce­nia te nie są przez DDA uświadamiane (Sobolewska-Mellibruda, 2011).             Według definicji A. Widera-Wysoczańskiej (2001, s. 34), DDA to: „człowiek pochodzący z rodziny, w której alkohol był problemem centralnym. Zajęty w dzieciństwie walką o przetrwanie, w życiu dorosłym ma poczucie, że nigdy nie był dzieckiem.” Można więc stwierdzić, że u osób DDA ciągle istnieją niezaspokojone... czytaj więcej